Pewien człowiek pracował jako operator zwodzonego mostu.
Kiedy podnosił most, przepływały pod nim barki. Opuszczając go, przepuszczał
mknące po szynach pociągi. Pewnego dnia wziął ze sobą do pracy swego
kilkuletniego jedynego synka. Gdy wykonywał swoje rutynowe czynności, jego syn
bawił się na zewnątrz dyżurki. Wtem rozległ się dźwięk telefonu, który jak
zwykle był zapowiedzią informacji o nadjeżdżającym pociągu. Szybko włączył
urządzenia opuszczające most i usłyszał przeraźliwy krzyk swego syna. Gdy
wyjrzał, zobaczył że jego noga uwięziona została w trybach maszyny, które
powoli miażdżyły ją i wciągały całego chłopczyka do środka. W tej chwili
usłyszał sygnał nadjeżdżającego pociągu. W sytuacji mrożącej krew w żyłach ...
(Bóg jest miłością - 1Jan4:16)
... miał tylko dwie możliwości:
1. podnieść most, wybawiając syna od śmierci, ale skazując na
nią setki pasażerów nadjeżdżającego pociągu
2. opuścić most, ratując pasażerów, ale skazując swego
jedynaka na śmierć.
Ojciec wybrał śmierć syna.
Kiedy pociąg przejeżdżał po moście, niektórzy ludzie
uśmiechnięci machali mu rękami na powitanie, on zaś stał zalany łzami, a jego
serce przeszywał ogromny ból z powodu męki w której zginął jego jedyny
umiłowany syn.
Pan Jezus powiedział:
Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak kto życie swoje
kładzie (oddaje) za przyjaciół swoich (Jan15:13)
To co powiedział, to i uczynił. W ten sposób
Bóg dał dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy
byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł (Rzym5:8)
Śmierć Jezusa za Ciebie jest najlepszym dowodem, że jest
ktoś kto cię akceptuje i kocha.
Przyjmij Go jako swego Pana i Zbawiciela. Gdy uczynisz to,
będziesz wiedziała, że sam Bóg kocha cię i akceptuje, a w twoim życiu nie
będzie już więcej pustki.
Tak więc, nie bądź już więcej obojętna na tę miłość!